środa, 16 lipca 2014

Okazje nad morzem ?

Witajcie moi najukochansi ♥
Tęskniłam. Serio :c No cóż niestety nie udało mi się napisać do was przez te ostatnie 5 dni. Smuteczek :c Ale opuściłam już Kołobrzeg i w pełni sił wróciłam do Gorzowa z nowymi pomysłami dla was ♡ To może na początek powiem wam, że jestem okropna ale to naprawdę okropna i znowu nie po słuchałam samej siebie. Pamiętacie post o pakowaniu się ? ----> KLIK Oczywiście znów zrobiłam wszystko źle. Tym razem spakowałam za dużo :/ Mówię wam słuchajcie mnie bo mądrze gadam (jak wytłumaczyć to samej sobie?) Ale dziś chcę wam opowiedzieć o czymś innym, a mianowicie to o tym na co warto zwrócić uwagę nad naszym polskim morzem i jego licznymi straganami. To jedziemy :D
Po pierwsze dość często spotykanym zjawiskiem jest tzw. "Festiwal taniej książki". Post o mojej miłości do książek jeszcze nie jest udostępniony ale juz teraz informuje was, że chyba nic nie potrafi mnie tak zająć i zainteresować jak książka, ale wracając do tematu. W tych namiotach pod podaną przeze mnie wyżej nazwą często możecie znaleźć książki, które normalnie w Empiku czy Matrasie znacznie obciążają wasz budżet. Niestety nie wytrzymam i kupiłam książki jakiś czas temu w Gorzowie zamiast tam ale w Ustroniu Morskim widziałam np. 3 część "50 twarzy Greya" w bardzo korzystnej cenie :) Dlatego naprawdę GORĄCO POLECAM!  
Kolejną rzeczą są "budki" ze znanych nam sklepów na codzień. Ja spotkałam wiele Outlook'ów z markowymi ubraniami w fajnych cenach no i stoiska sklepu "House" i "Cropp" wiem, że także wiele innych sklepów ma takie "budki", a w nich liczne, naprawdę zachęcające przeceny, na które warto zwrócić uwagę :D

Trzecią rzeczą jest biżuteria. Ja akurat nienawidzę podróbek itp. Dlatego mam w swoim mieście jednego jubilera, u którego kupuję biżuterię ponieważ ceny ma lepsze niż sieciówki i mam pewność, że to szczere złoto lub srebro. Ale nad morzem także można kupić np. srebrną biżuterię i wydaje mi się, że taniej niż np. w Aparcie, a jeżeli nie masz obsesji na punkcie podróbek to warto popatrzeć na np. podróbki bransoletek "Lilou", możliwość grawerowania różnych rzeczy, podobny wygląd i jedna wada - Za kilka tygodni będzie zardzewiałe. Ale jest wiele rzeczy wartych uwagi. W tzw. "Chińczykach" można kupić np. silikowone foremki do ciasteczek dużo taniej niż w tych przynajmniej w moim mieście. 

To by było na tyle. Ja nad morzem nic nie kupowałam choć znalazłam wiele fajnych rzeczy. Jeżeli jednak chcecie nastawić się na jakieś mega zakupy to niestety muszę was zawieźć, bo "okazji" tak naprawdę jest bardzo mało, generalnie bardzo łatwo jest tam przepłacać przykładem jest sok, za który zazwyczaj płace koło 4 zł, a tam 6,50 .-. Tak więc uwaga ! Dobranoc ♥

2 komentarze :

  1. Zazdroszczę... Byłaś nad morzem... Ja się kiszę w domu.

    Zapraszam do mnie. Dopiero zaczynam swoją przygodę z bloggowaniem i bardzo bi zależy na szczerych komentarzach i oserwacjach.


    http://free-style-for-you-and-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń