sobota, 18 października 2014

Przyjaciele, "przyjaciele".

Baaaaaaaaaaaaam !

Cześć Kochani,
Czyżbym wróciła na bloga? Nie mam pojęcia jak się ułoży moje pisanie ale mam czas to się odzywam :* Na dniach przestawiłam się z urządzeń mobilnych na laptopa, a więc testuje już prawidłową stronę bloggera przy okazji słuchając muzyki w tle. Ostatnimi czasy cieszę się dobrym humorem i tak właściwie nie wiem czym jest to spowodowane ale mam nadzieję, że uda mi się zaszczepić w was trochę pozytywnej energii ;D Prawdę mówiąc mam ogromny problem z wymyśleniem tematu na post, czemu? Nie wiem ale poczułam wielką potrzebę zadbania bardziej o moją stronkę, Na dziś zaplanowałam temat, który jest chyba dla każdego bardzo ważny bo przynajmniej ja nie wyobrażam sobie życia bez tej "rzeczy". Jak tytuł wskazuje porozmawiamy o przyjaźniach tych prawdziwych i tych ujętych w cudzysłów.

Przez moje życie przeszło wiele tzw. "przyjaciół" i "przyjaciółeczek" i szczerze mówiąc NA SZCZĘŚCIE już nimi nie są. Czemu? Jest bardzo prosta przyczyna. Po co nam w życiu fałszywcy, ludzie interesowni czy ktoś "sezonowy"? Moim zdaniem lepiej jest mieć malutkie grono zaufanych ludzi niż miliardy milionów tysięcy tzw. "przyjaciół", na których nie możemy polegać, czujemy się nie pewnie itp itd. Z doświadczenia wiem, że przyjaciel potrafi stać się kimś naprawdę bliskim. Kimś do kogo możemy napisać w środku nocy i się wypłakać. Kimś kto nigdy nie zostawi nas w ciężkiej sytuacji, czasem po prostu powie to co chcemy usłyszeć i będzie oczekiwał od nas tego samego. No właśnie "oczekiwał tego samego".. Musimy pamiętać, że w relacjach między ludźmi nie wystarczy tylko brać ale i dawać coś od siebie, czyli np. gdy my możemy zadzwonić do takiej osoby zawsze kiedy tylko potrzebujemy, to nie powinniśmy się złościć gdy ona zrobi to samo.

Jak więc rozpoznać czy ktoś jest przyjacielem czy "przyjacielem"? Wiem zabawnie to brzmi bo oba typy ludzi określamy (często omylnie) tym mianem. Rzeczą ludzką jest się mylić, a nie nauczymy się bez popełniania błędów, bo jak to się mówi "jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz". Gdy przez nasze życie przejdzie wiele tych złych przyjaźni z pewnością zrozumiemy, że nie rzuca się tego słowa na wiatr, a także, że trzeba dużo przeżyć z tą osobą, żeby móc jej w pełni zaufać. Kilka dobrych lat temu nakierowałam swoje życie tak, że teraz moimi przyjaciółmi są zazwyczaj przedstawiciele płci przeciwnej xD Czemu? Nie wiem tak właściwie to po prostu z facetami lepiej mi się dogadać i gdybym prowadziła jakieś statystyki to pewnie większy procent w ilości moich "przyjaciółek" zdobyłyby dziewczyny, a faceci dominowali by w grupie prawdziwych przyjaciół. Ale to są moje prywatne doświadczenia chociaż znam dużo wyjątków od mojej reguły i zdarza się, że faceci są większymi plotkarzami niż dziewczyny. Na szczęście ja już swoje etapy w tym temacie przeszłam i teraz mam stabilne grono przyjaciół obu płci :D

Już jakiś czas temu ten blog stał się no nie wiem.. źródłem porad? Zrobiłam to nie świadomie ale, że tak już się stało oto podsumowanie posta w postaci "rad".

1. Nie rzucajcie słów na wiatr.
Nie nazywajcie kogoś przyjacielem bez upewnienia się, że ta osoba rzeczywiście zasługuje na to miano.

2. Bądźcie ostrożni.
Otwierajcie się dopiero w pewnych już sytuacjach bo czasem wasza szczerość na swój temat w stosunku do nieodpowiedniej osoby może obrócić się przeciwko wam.

3. Bądźcie fer.
Jeżeli oczekujecie wsparcia lub określonych zachowań od przyjaciół nie bądźcie samolubni i działajcie tak jak wy oczekujecie, że będą działać oni.

4. Liczy się jakość, a nie ilość.
Lepiej mieć 3 zaufane i pewne osoby niż 3000 niepewnych ludzi.

To y było na tyle. Mam nadzieje, że rady się przydadzą, a jak to jest u was? Też musieliście podjąć wiele prób zanim odnaleźliście swoje pewne i zaufane towarzystwo? Dajcie mi koniecznie znać. Do zobaczenia w kolejnym poście i miłego dnia! <3

3 komentarze :

  1. Ja już podjęłam swoją decyzję w życiu, kogo chce mieć w swoim życiu, a kto na to nie zasługuje. I wyszło mi to na dobre. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post ;) bardzo fajne i wesołe zdjęcia ;)
    zgadzam się z Tobą. Ja tez mam jedną zaufaną osobę a nie 300 ;) ta powinno być

    ekranowalalkafashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń