Cześć Kochani,
Tak, to ja. Żyję i piszę do was po upływie trzech tygodni.. Jak to jest? Tysiąc pięćset sto dziewięćset rożnego rodzaju wersji roboczych, a posty pojawiają w dużych odstępach czasowych. Nie chce wam obiecywać poprawy itp., bo jaki sens ma składanie obietnic, których ciężko jest dotrzymać? Chyba zarówno ja, jak i wy musimy przyzwyczaić się do postów w roku szkolnym średnio raz na tydzień. Ale przejdźmy do tematu tego posta. Gdy będąc młodsi uświadamiamy sobie, że pełnoletność uzyskujemy kończąc 18 lat nie rozróżniamy często pełnoletność od bycia dorosłym, bo prawda jest taka, że nie każdy pełnoletni jest już "dojrzały", "dorosły" i odpowiedzialny. Gdy miałam koło 6-7 lat wydawało mi się, że w wieku 18 lat będę już wyglądać jak ludzie po 20-tce. Pewnie dużą rolę w takim postrzeganiu tego obrazu było to, że tak postrzegalam ludzi z prawkiem itp. itd. A jak to jest rzeczywiscie? Nijak wczoraj skonczyłam 18 urodziny i nic sie nie zmienilo. Moge kupić alkohol itp ale co z tego skoro mentalnie wcale nie mam zamiaru sie zmieniać, a fizycznie? Dziś rano zobaczyłam tą samą twarz co zawsze.
Jakie są zalety 18? Zdecydowanie jest to bezstresowe wchodzenie do klubów. Nie trzeba wydziwiać z makijażem żeby przypadkiem nikt nie kontrolował dowodu itp. Kolejną zaletą jest prawko, które serio potrafi ułatwić życie ale to chyba jedyne zalety bo chyba nikt w dniu urodzin nie wyprowadza się z domu itp itd.
Jakie są więc wady tych oto urodzin? Pierwszą zdecydowanie jest wielkie zamieszanie jeżeli chodzi o ich wyprawienie. Ja mialam tydzien wcześniej imprezę dla znajomych, a w dniu urodzin dla rodziny. Kosztuje to czasem sporo, a oprócz tego na swojej imprezie ciężko o zabawę. Jakie rady jeżeli chodzi o organizacje takiej imprezy?
1. Koszty.
Starajcie się nie przeginać z kosztami bo można zapłacić 5000 za imprezę, albo 500 zł. Różnica jest ogromna, a za ta sume można kupić wiele bardziej przydatnych rzeczy. Bo znam wiele osób, które płaciły wiele i żałowały, że poszło tyle pieniędzy na jeden wieczór. Dlatego zamiast wynajmować sale może pomyślcie o loży w fajnym klubie?
2. Bądźcie konsekwentni w wyborze gości.
Po co wam 50 osób, które się upiją i wszystko zepsują? Lepiej wybrać zaufane grono przyjaciół, z którymi będziemy czuć się pewnie, a zabawa i tak będzie przednia.
3. Nikogo nie zostawiajcie.
Zazwyczaj nie ma problemu w integracji gości ale gdy ktoś siedzi odizolowany dopilnujcie, żeby włączył się do zabawy.
4. Odpowiednie ramy czasowe.
Nie zaczynajcie imprezy za wcześnie bo szybko się skończy ale za późno też nie bo możecie nie wytrzymać wszystkich atrakcji przez zmęczenie.
To by było na tyle. Pamiętajcie, że to przede wszystkim wasze święto i najważniejsze jest wasze szczęście. A ja? Nic się nie zmieniło. To ta sama osoba z szybko tworzącymi się motylkami w brzuchu, głupimy pomysłami i miłościa do swojego bloga. Ahh.. I nareszcie wrócą posty częściej niż raz na trzy czy dwa tygodnie bo na szczęście już po całym zamieszaniu. Dobranoc Kochani
z okazji swojej osiemnastki nie robiłam żadnej wielkiej imprezy, spotkałam się ze swoją rodziną, a dwa dni później ze swoimi koleżankami u siebie w domu na szampanie i torcie. :) nigdy nie lubiłam celebrować swoich urodzin i z osiemnastki też nie robiłam żadnego halo. generalnie nic się u mnie wtedy nie zmieniło, bo i tak zawsze wszędzie mnie pytają o dowód (i to kilka ładnych lat już po tych osiemnastych urodzinach), a prawka jeszcze nie mam, bo nie chciałam go robić, chociaż chyba się złamię. :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam.
http://poprostumadusia.blogspot.com/