Cześć wszystkim,
Chciałam was bardzo przeprosić za nieobecność ale nawet nie wyobrażałam sobie, że klasa maturalna już od pierwszego tygodnia będzie tak ciężka. Umówienie się na prywatne zajęcia i to wszystko naprawdę nie jest łatwe przy zmianach planu i dodatkowych zajęciach do 16.. ale przecież nie będziemy rozmawiać o tym :) Dziś nareszcie piszę do was, a taki odstęp czasu od ostatniego posta jest dla mnie naprawdę nie przyjemna. Dlatego z racji, że pewnie nie tylko mnie to tak przytłoczyło kończymy temat szkoły i przechodzimy do właściwej części tego posta. Przykro mi jednak, że tyczy się on tak wielu osób.
Chciałam was bardzo przeprosić za nieobecność ale nawet nie wyobrażałam sobie, że klasa maturalna już od pierwszego tygodnia będzie tak ciężka. Umówienie się na prywatne zajęcia i to wszystko naprawdę nie jest łatwe przy zmianach planu i dodatkowych zajęciach do 16.. ale przecież nie będziemy rozmawiać o tym :) Dziś nareszcie piszę do was, a taki odstęp czasu od ostatniego posta jest dla mnie naprawdę nie przyjemna. Dlatego z racji, że pewnie nie tylko mnie to tak przytłoczyło kończymy temat szkoły i przechodzimy do właściwej części tego posta. Przykro mi jednak, że tyczy się on tak wielu osób.
Czemu tak właściwie dopuszczamy do siebie kompleksy? Moim zdaniem to nieodłączna część każdego z nas ale po co psuć sobie humor zaczynając dzień poprzez wytykanie sobie wad? Prawda jest taka, że większości rzeczy z którymi masz problem inni nawet nie zauważaja. No chyba, że palcem pokażesz im co Cię boli.. znam osoby, które codziennie po obudzeniu się stają przed lustrem i mówią sobie jak bardzo są beznadziejni i moim zdaniem to najgorsze co może być. Jak można dowalac sobie samemu? Powinniśmy w siebie wierzyć i pamiętać, że gdy sami będziemy patrzeć na siebie ze złością czy wstrętem inni szybko to wyczują i tez będą nas tak traktować. Wyobraźcie sobie taka sytuacje. Stoicie przed swoją nową klasą, nikogo jeszcze nie znacie. Z kim porozmawiacie? Osobą, która stoi swobodnie, pewna siebie i uśmiechnięta, czy taką, która jest spięta, ciągle próbuje zakryc ręką odstający brzuch lub coś innego? Mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze i czasem to prawda, to nasze zachowanie, gesty sprawiają, że ludzie podchodzą do nas i rozmawiają lub wręcz odwrotnie. Inną sprawą jest sytuacja gdy to nie my sami psujemy sobie nasz stosunek do samego siebie lecz robią to inni poprzez krytykę czy wredne docinki. To bardzo trudna próba samego siebie. Wtedy mamy dwie opcje. Uwierzyć tej osobie, całkowicie poddać się jej opinii lub wierzyć w siebie. Tu wchodzimy na temat hejterów. Czemu oni tak właściwie powstają? Po pierwsze bo widzą, że ruszają nas ich docinki, i że dzięki nim nasze życie nie jest idealne, a po drugie, po prostu dlatego, że czegoś nam zazdroszczą. Czasem hejterzy mają na nas pozytywny wpływ. Jeżeli już wybierzemy wiarę w siebie, a nie poddanie się ich opinii to znam sytuację gdzie różne osoby mówią sobie "ja wam jeszcze pokaże", efektem czego jeżeli np. Naszym kompleksem jest nasza waga to możemy ją zrzucić. Rezultatem tego jest utarcie nosa naszym "hejterom" (jeżeli takowych mamy) i pozbycie się kompleksów ;) Dlatego tak jak zawsze w dzisiejszym poście także mam dla was maly poradnik.
1. Zróbcie listę swoich zalet i tego co jest w was piękne.
Potem gdy przyjdzie wam ochota na krytykę samego siebie zamiast tego przeczytajcie tą listę.
Potem gdy przyjdzie wam ochota na krytykę samego siebie zamiast tego przeczytajcie tą listę.
2. Nie maskujcie na siłę swoich kompleksów.
Zakrywając brzuch, pryszcz czy cokolwiek innego ręką zwrócicie tylko na to uwagę innych, a w zamian spróbujcie podkreślić swoje zalety np. uloż swoje piękne długie włosy.
Zakrywając brzuch, pryszcz czy cokolwiek innego ręką zwrócicie tylko na to uwagę innych, a w zamian spróbujcie podkreślić swoje zalety np. uloż swoje piękne długie włosy.
3. Idźcie przez życie z uśmiechem.
Nigdy nie wiadomo kiedy spotkasz na ulicy kogoś kto np. wpadnie Ci w oko. Chcesz odstraszyć go swoją negatywną postawą? Raczej nie.
Nigdy nie wiadomo kiedy spotkasz na ulicy kogoś kto np. wpadnie Ci w oko. Chcesz odstraszyć go swoją negatywną postawą? Raczej nie.
4. Jeżeli powyższe rady Ci nie odpowiadają pamiętaj : "Każda potwora znajdzie swojego amatora"
Pamiętaj, że gdzieś tam jest ktoś kto będzie Cię kochał taką jaka jesteś. Będzie kochał każdą fałdkę i wszystko to, czego Ty w sobie nienawidzisz.
Pamiętaj, że gdzieś tam jest ktoś kto będzie Cię kochał taką jaka jesteś. Będzie kochał każdą fałdkę i wszystko to, czego Ty w sobie nienawidzisz.
Mam nadzieję, że moje rady się wam przydadzą. Dla mnie najlepszym lekarstwem na wszystko jest pisanie do was dlatego cieszę się, że znów coś napisałam. Do zobaczenia mam nadzieję, że już niedługo ! ♥
Bardzo ciekawy i mądrze napisany post ! Gratuluje pomysłu :D
OdpowiedzUsuńjulka102030.blogspot.com