Cześć Kochani,
Tydzień nareszcie dobiega końca, a ja bez problemu będę mogła spać do godzin popołudniowych i może nawet spędzić czas z przyjaciółmi :D Powiem wam, że blog uzależnia jak nie wiem co. Siedzę w szkole, bloguje, siedzę na przystanku czytam blogi innych. Aaaaaaaa.. MÓJ MÓZG ZOSTAŁ OPANOWANY PRZEZ BLOGSPOT :o Kiedyś oglądałam filmik pewnej Youtuberki i mówiła tam, że jej życie to tylko Youtube. Chyba muszę nawiązać z nią kontakt złączymy się razem w swoim uzależnieniu xD. Wczoraj umówiłam się z Dajaną na zdjęcia bo w sumie, oprócz tego w zakładce "O mnie" i mojego gadania na filmikach nie mieliście okazji zobaczyć mnie w całej okazałości. Dlatego postanowiłam ciut zmęczyć wasze oczy i wstawić kilka zdjęć z wczorajszego wypadu. Niestety nie mam ich narazie dużo, a więc kiedyś dodam wam ich więcej.♥
Jakie są zalety bloga? Powiem wam, że choć mój blog wczoraj mial równo dwa tygodnie od pierwszego posta to już zauważyłam jego zalety. Po 1 co jest naprawdę dziwne w moim wykonaniu - nie interesuje mnie opinia innych na jego temat, każdy ma prawo do własnego zdania i nawet jeżeli mój ranking oglądalności wzrasta bo wchodzą tu ludzie, którzy chcą się pośmiać czy coś to spoko. Po 2 robię to co lubię robić i mega mnie to uszczęśliwia, a poza pisaniem postów blog sprawia też, że robię rzeczy, na które wcześniej nie miałam czasu. Chodzę na zdjęcia ze znajomymi - jak kiedyś. Zwracam większą uwagę na szczegóły w otaczającym mnie świecie i mogę się wygadać. Do tego oglądam mnóstwo blogów, vlogów itp. i nie myślę już tylko "A co by było gdyby.." tylko robię to na co mam ochotę tak naprawdę od kilku miesięcy. Mam o czym pogadać z ludźmi, z którymi dość ciężko było kiedyś złapać temat no i poznaje dużo ciekawych ludzi, którzy lubią robić te same rzeczy.
A tak z całkiem innej beczki. Chciałam opowiedzieć wam trochę o problemie, który nurtuje mnie od pewnego czasu. Też tak czasem macie, że kiedyś mieliście np. przyjaciela, z którym byliście mega blisko ale coś się stało i z tego powodu zerwał się kontakt? Nawet nie przez kłótnie, po prostu przez to jak pokierowało nami życie. Doskonale wiecie, a przynajmniej przypuszczacie, że ta osoba totalnie usunęła was ze swojej głowy i pamięci, a wy wciąż wracacie do tych pamiętnych chwil razem? Może jestem zbyt sentymentalna.. no dobra nie może, jestem, dowodem na to są pamiątki, które zbieram. Może nie myślimy codziennie o tej osobie, ale od czasu do czasu, gdy na fejsie pojawi się coś o niej to momentalnie widzimy w głowie retrospekcje tego jak cudownie bawiliśmy się razem. To mega dziwne uczucie, ale jeszcze dziwniejsze gdy wiemy, że nie możemy cofnąć czasu. Ja i moja koleżanka Kaja mamy właśnie taki problem i nie możemy w żaden sposób skontaktować się z tą osobą, gdyż nikt nie ma jego aktualnego numeru, usunął facebooka i gg.. no po prostu zginął bez śladu, tzn nie zginął bo legenda głosi, że ktoś widuje go co jakiś czas w mieście. Dziwne uczucie prawda? Szkoda tylko, że czas tak szybko leci. Chociaż z własnego doświadczenia powiem wam, że czasem takie zerwanie znajomości i ucieczka od wszystkiego to genialna sprawa. Do 6 klasy moje życie kręciło się tylko po jednej stronie Warty, jej druga strona była całkowicie obca. Jednak coś mnie naszło, że tak nie da się żyć. Jestem osobą, która żyje w ciągłym biegu i zawsze jest mnie wszędzie pełno. Chciałam doświadczyć czegoś nowego więc wybrałam się do gimnazjum po tej "drugiej stronie" i była to najlepsza decyzja w moim życiu. Dalej utrzymuje jakiś tam kontakt z tym co było kiedyś ale szczerze mówiąc kocham to kim się stałam i wiem, że nie ruszyłabym, aż tak bardzo naprzód gdyby nie ta zmiana. Poczułam się tu już mega swobodnie jak widać i zaczęłam snuć swoje refleksje, nie wiem czy to dobrze czy nie ale hmm.. dla mnie dobrze. To blog o mnie, o moim życiu i szczerze mówiąc dobrze by było gdybyście i wy mnie poznali. A na dzisiaj dość bo mam już kolejne pomysły na rozważania, a nie chcę was zbytnio zanudzić, a więc życzę miłego piątku.♥
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz